Kategoria: DANIA GŁÓWNE

Kalafiorowe steki z czarną soczewicą

Kalafiorowe steki z czarną soczewicą

Kalafiorowe steki kocham, uwielbiam i mogłabym jeść codziennie. Jest coś w zapachu przypieczonego kalafiora, co nie pozwala mi się od niego oderwać! Steki są świetnym dodatkiem do sałatek i zazwyczaj, tak je właśnie podaję. Tym razem postanowiłam jednak dodać trochę strączków i padło na czarną […]

Pieczony kalafior w cieście

Pieczony kalafior w cieście

Pieczony kalafior w cieście zainspirowany jest przepisem, który znalazłam w grudniowym wydaniu jednego z holenderskich supermarketowych magazynów. Kto kiedykolwiek był w tym deszczowym kraju, Albert Heijn odwiedził na pewno nie raz. Tenże supermarket, co roku prezentuje propozycję świątecznego menu. W tym roku, po raz pierwszy, […]

Pierogi z dynią, ziemniakami i chrupiącą szałwią

Pierogi z dynią, ziemniakami i chrupiącą szałwią

Pierogi z dynią chodziły za mną od jakiegoś czasu i w tym roku pojawią się u nas również na wigilijnym stole. Najbardziej lubię wprawdzie pierogi z kapustą i grzybami, mój partner niestety nie znosi kiszonej kapusty. We Włoszech się jej nie jada i dla niego to zwyczajnie zepsuta, skisła kapusta i w żaden sposób nie jestem w stanie go do niej przekonać. 

(więcej…)

Wegański bigos

Wegański bigos

Bigos w moim domu nie należy do dań wigilijnych. Jest gotowany kilka dni przed świętami, pewnie dlatego, aby nie przejmować się gotowaniem obiadu podczas świątecznych przygotowań. Najlepszy, tradycyjny, mięsny bigos jaki kiedykolwiek jadłam, gotuje moja ciocia Irena [ robi też pyszne uszka do barszczu, ale […]

Pikantne tofu z orzechowym sosem

Pikantne tofu z orzechowym sosem

Chyba wszyscy znają szaszłyki z kurczaka w sosie orzechowym. Sama jeszcze nie tak dawno przygotowywałam to danie właśnie z wykorzystaniem mięsa. Nic straconego! Usmażone na chrupko, pikantne tofu znakomicie komponuje się z delikatnym, słodkim orzechowym sosem. 

Tacos z owocem chlebowca [ jackfruit ]

Tacos z owocem chlebowca [ jackfruit ]

Kto na facebook zagląda, ten wie, że obiecywałam przepis z wykorzystaniem chlebowca. Trochę czasu upłynęło, ale na targu niestety nie mogłam na niego trafić. Koleżanka posłała mnie do orientalnego sklepu, gdzie, ku mojej uciesze, kupiłam dwie puszki – jak się okazało później, w syropie [ nie powiem, bardzo smaczny – pachniał ananasem z puszki ]. Za drugim podejściem kupiłam już ten właściwy, w zalewie. 

(więcej…)


Close