Marokańska zupa z soczewicą i szpinakiem + o ciałopozytywności i odchudzaniu słów kilka

Cieszy mnie bardzo, że hasło ciałopozytywność zagościło się [ mam nadzieję, że na dobre ] w mediach społecznościowych, a kobiety zaczęły pokazywać, że można można kochać swoje ciało, taki jakim jest, bo nikt nie jest doskonały.
Sama się tej pozytywności uczę. Co nie jest łatwe, bo podczas kolejnych chemii, końskiej dawki sterydów, depresji itp przybyło mi nadprogramowe 30 kg [ 18 kg za mną ]. 
Odkąd sięgam pamięcią byłam na diecie i czułam się za gruba. Co najciekawsze, do 30 roku życia i pierwszej chemii wcale nie miałam problemu z nadwagą! My, kobiety już tak mamy – odchudzamy się zawodowo, bardzo często wcale nie mając takiej potrzeby. Od dziecka bombardowane byłyśmy bowiem wiadomościami, że nie można być zadowoloną ze swojego ciała i trzeba coś poprawić. Pamiętam, jak w wieku kilkunastu lat gotowałyśmy z siostrą “słynną” zupę kapuścianą! Wytrzymałyśmy na niej zaledwie parę dni i do dziś pamiętam jej smak [ obiecuję, że marokańska zupa z soczewicą i szpinakiem jest dużo smaczniejsza i bardziej odżywcza!].

Większość planów dietetycznych koncentruje się na ograniczeniach, takich jak drastyczne obcięcie kalorii, niejedzenie węglowodanów czy zmniejszenie porcji do minimum. Sama byłam kiedyś wielką fanką diet niskowęglowodanowych, a dziś zastanawiam się dlaczego tak długo się ich trzymałam? Owszem, chudłam szybko… tak samo szybko przybierałam na wadze [ z nawiązką ], wprowadzając jakiekolwiek węglowodany do jadłospisu… i znowu ograniczałam. Błędne koło.
Ponadto, jedyne co mi ta dieta dała to konieczność usunięcia woreczka żółciowego! 

Po podjęciu decyzji o przejściu na dietę roślinną, przestałam się odchudzać – zaczęłam po prostu zdrowo jeść. Owszem, taki proces trwa dłużej, ale jest dużo lepszy dla organizmu. 
Teraz, o kilka lat, nieudanych diet i kursów mądrzejsza, wiem, że najlepszą strategią na pozbycie się nadprogramowych kilogramów jest jedzenie posiłków o niskiej gęstości kalorycznej. Nie wyobrażam już sobie nie jedzenia pieczywa, makaronu, kaszy  i traktowania warzyw  jedynie jako niewielki dodatek do obiadu. 
Stare dobre MŻ sprawdza się najlepiej! Jedz zdrowo, kolorowo [ zwłaszcza o tej porze roku, możliwości są ogromne ], wybieraj odżywcze, nieprzetworzone produkty o niskiej gęstości kalorycznej i więcej się ruszaj [ serio, wystarczy spacer ].

Jak wygląda moja dieta? 

  • jem regularnie, małe posiłki w 3 godzinnych odstępach 
  • moje posiłki składają się warzyw, owoców, produktów zbożowych, strączków
  • pamiętam o piciu wody
  • więcej się ruszam – dużo spaceruję i gdzie tylko się da jadę rowerem [ w  Holandii jest on głównym środkiem komunikacji, spora część społeczeństwa nie posiada w ogóle samochodu i korzysta właśnie z rowerów lub transportu publicznego ] 

Tylko tyle – aż tyle. Dla mnie największym wyzwaniem były regularne posiłki, jedzenie śniadania i mniejszej kolacji.
Nigdy nie byłam głodna rano, więc zaczynałam od lunchu, a kolacja tutaj jest największym posiłkiem dnia. Życie z Włochem, również nie ułatwiało sprawy [ teraz, po roku siedzenia w domu, również on chce zgubić kilka kilo, więc sałatka bądź zupa zamiast makaronu na kolację zupełnie mu nie przeszkadza ;)]

warzywa w koszyku

Czym jest gęstość kaloryczna?
Gęstość kaloryczna [ energetyczna ] to zawartość kalorii w pewnej objętości produktu.
Zwykle podaje się ją dla 100 gramów. Najprościej o gęstości kalorycznej można powiedzieć jako o „stężeniu” kalorii w danym produkcie.
Wybieraj więc produkty o niskiej gęstości kalorycznej, a wysokiej gęstości odżywczej, czyli zawierające w 100 gramach duże ilości wartościowych składników odżywczych.

Jakie to produkty ?
Niska gęstość kaloryczna wynika z dużej zawartości wody w produkcie, a wysoka z obecności tłuszczu i cukrów. 
Proste, prawda? Łatwo się domyślić, że do grupy żywności o niskiej gęstości kalorycznej zaliczać będziemy warzywa i większość owoców oraz produkty pełnoziarniste, natomiast do produktów gęstych kalorycznie: słodycze, żywność wysoko przetworzoną i tłuste potrawy.
Dla przykładu : 100 gramów jabłka to jedyne 46 kcal oraz porządna dawka witamin i błonnika. 100 g ciastek Oreo, to 471 kcal w postaci tłuszczu i cukru, bez żadnych wartości odżywczych.

Wybierając produktu o niskiej gęstości kalorycznej masz pewność, że Twoje ciało otrzymuje solidną dawkę mikroelementów, takich jak witaminy i minerały, które zmniejszają apetyt, a także ryzyko zachorowania na większość chorób.
Upewnij się jednak, że dostarczasz sobie wystarczającą do prawidłowego funkcjonowania ilość kalorii.
Komponując posiłki warto pamiętać, że nie wszystkie kalorie są sobie równe. Niektóre są całkowicie pozbawione wartości odżywczych, podczas, gdy inne dostarczają ich całe mnóstwo.

Dobre kalorie – to te, pochodzące z warzyw, owoców, produktów zbożowych, strączków, zdrowych tłuszczy … oprócz energii dostarczają organizmowi składników mineralnych i witamin. 
Pamiętaj, że także w przypadku dobrych kalorii warto zachować umiar – pełnoziarniste pieczywo czy oliwa z oliwek są zdrowymi produktami, ale spożywanie ich w zbyt dużych ilościach też będzie powodowało tycie. 

Puste kalorie – to te, które nie dostarczają organizmowi wartości odżywczych. Z reguły są bogate w tłuszcz i cukry proste. Znasz powiedzenie, że alkohol to puste kalorie? No właśnie! Nie oznacza to, że ich nie posiada, po prostu poza nimi, nie dostarcza organizmowi niczego. 
Zjadając na co dzień tego typu produkty narażasz swój organizm na wiele zaburzeń mogących doprowadzić do miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca, cukrzycy typu II czy nowotworów.

Przede wszystkim pamiętaj, że jesteś piękna! Bo jesteś!
Chcesz zrzucić kilka kilo? Zrób to, bo chcesz, a nie dlatego, że musisz. Twoje ciało, Twój wybór!

Marokańska zupa ze szpinakiem i soczewicą

Marokańska zupa z soczewicą i szpinakiem

Składniki 
2 ziemniaki
400 g szpinaku
250 g ugotowanej soczewicy, u mnie z puszki
łyżka oleju do smażenia
2 ząbki czosnku
2 cm kawałek imbiru
½ łyżeczki mielonego kuminu
½ łyżeczki mielonej kolendry
½ łyżeczki kurkumy
szczypta szafranu
2 łyżki koncentratu pomidorowego
sól i świeżo mielony czarny pieprz, do smaku
1½ litra bulionu warzywnego
sok z cytryny, do smaku
+ kilka listków mięty i pieczywo, opcjonalnie, do podania

Wykonanie

  • na rozgrzanym w garnku oleju zeszklij cebulę. Dodaj starte na drobnej tarce imbir i czosnek oraz kumin, kolendrę i kurkumę – smaż przez kilkanaście sekund mieszając 
  • zalej bulionem lub wodą, dodaj pokrojone ziemniaki, koncentrat pomidorowy i szafran
  • gotuj do momentu aż ziemniaki zmiękną, następie dodaj soczewicę, a po kilku minutach liście szpinaku
  • poczekaj aż szpinak straci swoją objętość i dopraw do smaku sokiem z cytryny [ jedna, dwie łyżki powinny wystarczyć ] 

Marokańska zupa z soczewicą

Notatki
Zupę przechowuj w lodówce do 3 dni. 
Zamiast soczewicy możesz użyć gotowanej ciecierzycy. Do zupy możesz dodać tez kaszy bulgur albo jaglanej.

Wartość odżywcza | porcja zupy, bez pieczywa
Wartość energetyczna  189 kcal | Węglowodany 25 g  | Białko 10.2 g  | Tłuszcz 3.7 g | Błonnik 3.8 g

Podoba Ci się ten przepis? Udostępnij go! Możesz też wesprzeć moją działalność, stawiając mi symboliczną kawę. 
Masz apetyt na więcej? Zapisz się do Newslettera, obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie oraz Pinterest!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny. Masz problemy ze zdrowiem lub nadwagą, zasięgnij porady lekarza. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Close
© Copyright 2021 Vegana
Close
Close